\
 

Bridget Jones

Autor: Kinomanka Data: 17 Wrz 2016 Kategoria: kino |

śmiechWiecie jak to jest – jak były dobre dwie części to człowiek jakoś specjalnie nie ma nadziei, że trzecia będzie lepsza. A jednak…  Szłam do kina trochę taka w temacie, że nie wiadomo jak będzie… Okazało się fantastycznie. Mam wrażenie, że trzecia część była jeszcze lepsza pod względem humoru od pierwszej i drugiej. Do tego było bardzo romantycznie. Zostałam więc jako widz zaspokojona pod każdym względem. A śmieszno było tak – że myślałam, że mnie brzuch rozboli z tego wszystkiego. Nie mogłam się właściwie opanować… Więc jeśli macie okazje- polecam bardzo!

A co poza tym u mnie? Idzie jesień i robi się jakoś smutno na dworze. Pogoda pod psem, mało słońca – trudno wymagać w takiej otoczce od siebie jakichś aktywności. Najlepiej to bym się schowała pod pierzynką i nie wystawiała nosa za drzwi, ale czasem się niestety nie da i trzeba się ratować przed depresją – np dobrym filmem. Bridget jest idealną propozycją na tą kiepską aurę;)

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2018 Lubię kino!