\
 
-

Planeta singli

Autor: Kinomanka Data: 26 Lut 2016 Kategoria: kino

planetaTrudno wyobrazić sobie lepsze zakończenie dnia niż dzisiejsze.

Ale zaczynając od początku, ponieważ ów nie zapowiadał się aż tak owocnie… Po drodze do pracy zaczęło mi szwankować auto. Akurat na samym środku drogi. Zanim doczekałam się pomocy, udało mi się jednak wykonać telefon do firmy SteelProfil Warszawa, u której zamawiam blachy trapezowe, że mogę nie dojechać na czas, bo mam problemy z autem. Panowie okazali się bardzo pomocni, polecili mi sprawdzonego mechanika i okazało się, że to była niewielka usterka, która szybko została wyeliminowana. Dzięki temu zdążyłam wrócić na czas do domu, żeby przyjąć fachowców ze SteelProfil. Okazało się także, że mój facet wcześniej wrócił z pracy i przygotował mi niespodziankę. Pyszny obiad, a potem wspólny spacer. Chociaż byłam zmęczona, to chętnie wybrałam się z nimi na przechadzkę po okolicznym parku.

A potem? Potem poszliśmy na film Planeta Singli. REWELACJA! Dzięki temu odzyskałam zdecydowanie równowagę psychiczną i nastroiłam się pozytywnie do podołania nowym obowiązkom. Generalnie jakbym miała ocenić ostatnie wybryki kina Polskiego – to jeden z lepszych filmów. Z humorem, z nostalgią, bardzo ciekawy. Każdy powinien go zobaczyć i to nie jeden raz! Ja na pewno do niego kiedyś wrócę;) Dzień zakończył się wprost cudownie…

 
-

No i znowu przeprowadzka

Autor: Kinomanka Data: 5 Sty 2016 Kategoria: kino

przeprowadzkiMoi kochani – znów się przeprowadzam. Tak wiem, wiem  – dwa miesiące temu już to robiłam. Ale co ja poradzę, właściciel mieszkania chce je odzyskać dla swojego syna, bo ten bierze ślub. Ale postanowiłam, że w tej sytuacji nie będę ciągać moich znajomych do pomocy. Podjęłam decyzje o tym, że teraz też zatrudnię do tego specjalistów, czyli firmę transportową. Poszukałam w Internecie i bez problemu można znaleźć tego typu usługi, firm jest bowiem coraz więcej. Okazało się że dzięki temu mogę liczyć na znacznie niższe ceny usług. Poza tym jak usiadłam i policzyłam koszty to się okazało, że wcale to nie wychodzi tak drogo.  Firmy oferują bardzo wiele usług, nie tylko sam przewóz mebli, ale też ich wnoszenie i wynoszenie. Zauważyłam że niektóre oferują też usługę pakowania, czyli sama nawet nie muszę pakować swoich rzeczy, bo zajmują się tym pracownicy firmy. W końcu zdecydowałam się na tych panów – www.transerwis.pl. Myślę, że ta przeprowadzka będzie już mniej stresująca niż ostatnia, bo odejdą emocję związane z opuszczaniem domu rodzinnego. No cóż – nic innego mi nie zostało – jak zabierać się do pracy…

 
-

W innym temacie – czyli irytacja „make my day”

Autor: Kinomanka Data: 11 Gru 2015 Kategoria: kino

Jrozmowa o pracęak dobrze znaleźć pracę? Na pewno dobrze jest wiedzieć więcej niż inni, ale wiedzieć a nie tylko sobie napisać. U nas ostatnio mieliśmy niezwykle ciekawy przypadek. Do pracy zgłosiła się młoda dziewczyna, która miała super cudne CV, i nie dziwne że szef od razu ją zatrudnił na okres próbny. Ale okazało się, że nic kompletnie nie umie, nawet zbyt dobrze komputera obsłużyć. Jakoś się z tego wywijała a my za nią robiliśmy. Mieliśmy dosyć, i postanowiliśmy coś z tym zrobić. Akurat przyjeżdżała do nas delegacja fińska, a dziewczyna podobno, bo tak miała w CV umiała ten język. W czasie jej pobytu poprosiliśmy żeby sprawdziła produkty z kartki, a że akurat była pora lunchu to dostała napisane na kartce sandwich elementit, sandwichelementit i mineraalivillaelementti. Nie ma się co dziwić temu, że po chwili zjawiła się z talerzem kanapek i wodą mineralną. Wszyscy byli zdziwieni. Szef spojrzał się spod oka, a po zakończonej wizycie wezwał ją do siebie i niestety zwolnił. Dlaczego? Już wam mówię. Na kartce miała napisane zwroty techniczne i miała sprawdzić czy produkty są w naszej firmie. Wiem bo sama jej przekazywałam. A ona nie znając języka wymyśliła sobie kanapki. No jak to nie wierzycie? Sprawdźcie sobie tutaj http://fasmer.fi/. W końcu wyszło na jaw – że to całej jej CV było zmyślone. To obecne pokolenie leci w kulki z wszystkimi. Nie ma żadnego poczucia obowiązku… aż się boje pomyśleć, że oni będą naszą przyszłością… strach się bać;(

 
-

Filmy animowane

Autor: Kinomanka Data: 26 Lis 2015 Kategoria: kino

Byłam niedawno na filmie animowanym;) Organizowałam czas dla dzieciakóww kinie– ale film był na tyle ciekawy – że również dorośli mogą się świetnie bawić na tego typu produkcjach. Zresztą – większość tego typu filmów jest skierowana nie tylko do małych, ale zazwyczaj jest taka fabuła – która w pełni zadowoli też tych dużych.

Dzień był zwariowany – najpierw musiałam załatwić kilka rzeczy z pracy – bo stawiamy nową halę i trzeba było zamówić blacha na ogrodzenie i płyty warstwowe Warszawa ma wiele punktów – ale najtaniej jest na obrzeżach, więc trochę mi zeszło z tym wszystkim. No ale na 16 zdążyłam odebrać bratanka i bratanicę – i poszliśmy na Hotel Transylwania. Wrażenia – bardzo dobre! Co prawda – mała Zuzia 3 letnia trochę się bała, bo postacie rzeczywiście były trochę straszne, ale ogólnie dzieciaki były zadowolone. Do tego dodać popcorn i soczek no i zabawkę z kina – i ciocia jest najlepsza na świecie…:)

A tak na poważnie – fabuła ciekawa, dużo śmiesznych tekstów, morał, ciekawe postacie – czyli wszystko to, czego szukamy w kinie. Zachęcam do obejrzenia;)

 
-

Filmy o raku

Autor: Kinomanka Data: 16 Paź 2015 Kategoria: kino

szpitalAle szaleństwo. Ostatnio nie miałam za bardzo czasu na kino. Właściwie w ogólnie nie miałam czasu na nic – a to wszystko przez przeprowadzkę. Przenosiłam się z domu rodzinnego do własnego mieszkania;) Własnego to może dużo powiedziane – bo wynajęłam  M3;) Zamieszanie było nie małe – bo samo pakowanie było bardzo męczące i emocjonalnie trochę mnie zmęczyło (w końcu zamykam jakiś rozdział w moim życiu). Meble przewiozła mi firma transportowa – http://www.rwtrans.pl – a teraz zostało mi jeszcze rozpakowanie. Ale nie mogę żyć bez filmu – wyskoczyłam choć na jeden film. W końcu muszę zacząć nadrabiać zaległości!

Byłam na Chemii. Mam bardzo mieszane uczucia… Jak trzy lata temu obejrzałam film o polskiej siatkarce – wyszłam z kina jakoś pozytywnie nastawiona – pomimo złego zakończenia. A tutaj – mam wrażenie, że nic dobrego się w życiu bohaterki nie wydarzyło. Ok – zaczęła się w ogóle leczyć dzięki ciąży. I udało jej się urodzić śliczną córeczkę. Ale nie zostało pokazane w filmie – żeby macierzyństwo ją cieszyło na co dzień. Oprócz woli walki – nic pozytywnego nie dało (w filmie oczywiście). Złe zakończenie – ok, takie się zdarzają. Ale nie lubię projekcji, które nie dają nadziei. A ta mi nie dała…

 
-

Hobby

Autor: Kinomanka Data: 30 Wrz 2015 Kategoria: kino

hobbyKażdy ma jakieś hobby, jedni zbierają znaczki, inni jeźdzą na rowerze, jeszcze inni lubią kino – jak ja;) – a mój tata pasjonuje się budowlanką. Na pewno bez problemu może doradzić każdemu – kto potrzebuje porady odnośnie materiałów budowlanych czy metod stosowanych w budownictwie. Nie mogę powiedzieć – z jego porad korzystają wszyscy. A już my, jego dzieci, w zasadzie obowiązkowo. Mój brat jak zaplanował budowę także pierwsze kroki skierował do taty. Śmiałam się wtedy, że wybrał sobie chyba najlepszego eksperta jakiego mógł. Wybierali materiały budowlane, okazało się, że tata doskonale wie, jakie się teraz stosuje. Wybrali dla brata płyty warstwowe oraz blachy trapezowe (www). Te pierwsze miały pójść na postawienie ścian a drugie wykorzystane do kilku prac. Kupiona była nawet blacha na ogrodzenie, chociaż powiem że jakoś nie mogłam sobie jej wyobrazić w takiej opcji. Ale w końcu to nie ja jestem ekspertem. Dlatego niecierpliwe czekałam na efekty końcowe. Powiem wam, że trudno było uwierzyć, że to mam przed sobą te same płyty warstwowe i blachę trapezową jakie widziałam wcześniej na placu budowy.

 
-

Filmy wojenne

Autor: Kinomanka Data: 15 Wrz 2015 Kategoria: kino

filmFilmy wojenne – to jedne z moich ulubionych. Można na nich popłakać, zazwyczaj jakiś z głównych bohaterów w końcu jest uratowany, ale też zdarzają się gorsze zakończenia. Jest dużo akcji – więc coś się dzieje… temat bardzo wdzięczny…

Tym razem bardzo ciekawa historia, do tego z naszej najnowszej historii – więc jakby bliższa sercu, bardziej dotykająca, właściwie – prawie jak u sąsiada. O filmie opowiedział mi pan z http://dwdbautech.pl – tak to już jest, że przez przypadek najwięcej można się dowiedzieć… Karbala. Film o bohaterskiej bitwie Polaków w Iraku. Bitwie, o której nie można było nic powiedzieć – została zatajona. Pokazuje dramat, jaki rozgrywał i pewnie rozgrywa się nadal w Iraku. Pokazuje – jak ta wojna (misja???) wpływa na psychikę biorących w niej udział żołnierzy. Pokazuje – jak tanie jest życie i zdrowie – szczególnie dla wyznawców islamu (pewnie tych bardzo tradycyjnych, ale kto ich tam wie?)

Ja się przeraziłam. Przeraziłam ilością złego, jakie niesie za sobą ta religia. Zresztą, czy można to nazwać religią? raczej sekta czy ugrupowanie – bo jaka religia każe zabijać i nie traktuje życia poważnie? Przeraża mnie to też w kontekście napływających uchodźców, a raczej emigrantów…

Film piękny. Wzruszający. Piękny…

 
-

Filmy oskarowe

Autor: Kinomanka Data: 16 Lip 2015 Kategoria: kino

oskarI jednak stało się… stało się, chociaż wiedziałam, że może się to źle skończyć – dowiem się o sobie tego – że tak naprawdę nie kocham kina, tylko kocham pop-kino… i pewnie taka jest racja… ale zacznę od początku!

Namówiłam mnie moja księgowa – zresztą z bardzo fajnego biura – http://www.finansowoksiegowe.pl

Wiedziałam, że nie powinnam… Chodzi o filmy, które są doceniane na najwyższej półce krytycznej, a ja ich nie rozumiem. Ida. Film, który dostał Oscara. A ja go nie rozumiem. Obejrzałam może z trzy/czwarte filmu – dalej nie dałam rady. On mówi o bardzo trudnych tematach, więc już samo to jest ciężkie i dołujące. Ale jest jakiś taki mocno psychologiczny, pokazuje dramat ludzi, dramat – który się ciągnął latami i z którego wynika cała sytuacja. Ale ja nie lubię takiego kina. Jest dla mnie zbyt obciążające…

Ja oglądając film – chcę się odprężyć, spędzić czas na rozrywce – choć  nie każdy film jest rozrywkowy, ale chcę odwrócić się od swoich własnych problemów, pośmiać się, wzruszyć czy przestraszyć.
Tak więc doszłam do wniosku – że nie jestem „kulturalna” tylko „pop-kulturalna…”

Copyright © 2018 Lubię kino!