\
 

Planeta singli

Autor: Kinomanka Data: 26 Lut 2016 Kategoria: kino |

planetaTrudno wyobrazić sobie lepsze zakończenie dnia niż dzisiejsze.

Ale zaczynając od początku, ponieważ ów nie zapowiadał się aż tak owocnie… Po drodze do pracy zaczęło mi szwankować auto. Akurat na samym środku drogi. Zanim doczekałam się pomocy, udało mi się jednak wykonać telefon do firmy SteelProfil Warszawa, u której zamawiam blachy trapezowe, że mogę nie dojechać na czas, bo mam problemy z autem. Panowie okazali się bardzo pomocni, polecili mi sprawdzonego mechanika i okazało się, że to była niewielka usterka, która szybko została wyeliminowana. Dzięki temu zdążyłam wrócić na czas do domu, żeby przyjąć fachowców ze SteelProfil. Okazało się także, że mój facet wcześniej wrócił z pracy i przygotował mi niespodziankę. Pyszny obiad, a potem wspólny spacer. Chociaż byłam zmęczona, to chętnie wybrałam się z nimi na przechadzkę po okolicznym parku.

A potem? Potem poszliśmy na film Planeta Singli. REWELACJA! Dzięki temu odzyskałam zdecydowanie równowagę psychiczną i nastroiłam się pozytywnie do podołania nowym obowiązkom. Generalnie jakbym miała ocenić ostatnie wybryki kina Polskiego – to jeden z lepszych filmów. Z humorem, z nostalgią, bardzo ciekawy. Każdy powinien go zobaczyć i to nie jeden raz! Ja na pewno do niego kiedyś wrócę;) Dzień zakończył się wprost cudownie…

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2018 Lubię kino!