\
 

Sing, sing, sing

Autor: Kinomanka Data: 13 Sty 2017 Kategoria: kino |

Jeszcze teraz nucę i nucę…. Właśnie wróciłam z kina z filmu Sing;) Poszłam dziś znowu z Zuzką – bratanicą, miała do wyboru Sing i Viana i wybrała tą nowsząbąbelki produkcję. Moje wrażenia: ciekawy, dobry dla małych dzieci (bo niektóre animowane filmy nie raz sprawiały, że ja sama się bałam, nie mówiąc o tych wszystkich maluchach…), ale nie dałabym mu 10/10 – bo właściwie był o wszystkim i o niczym. Fabuła nie wkręciła mnie jakoś bardzo mocno, film nie trzymał w napięciu, ale z drugiej strony był emocjonujący – więc niby nie mam się do czego przyczepić, ale najwyższych lotów to on nie osiągnął. Generalnie powiem tak – jak nie macie co robić – to można wyskoczyć. A jak macie co robić – to za jakiś czas w tv go obejrzycie i wiele nie stracicie:)

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 Lubię kino!