\
 

Upały

Autor: Kinomanka Data: 19 Lip 2017 Kategoria: kino |

grillW końcu jest ciepło – a nawet zrobił się na dworze upał! Siedzę w domu i staram się ochłodzić siebie i męża zimnymi lemoniadami i elektrycznym wiatrakiem. Wszyscy trochę zmarnowani po sobocie. Było tak samo gorąco, więc moja młodsza siostrzyczka zaprosiła nas na grilla na budowie. Oczywiście chcieli z mężem przy okazji pokazać nam miejsce ich przyszłego domu. Trudno powiedzieć, żeby było co oglądać. Jedziemy, brak klimy, droga dojazdowa niezła (bo położyli płyty tymczasowe jako zabezpieczenie nawierzchni – które okazały się całkiem dobrym rozwiązaniem), ale słońce mocno grzało dach, w końcu dojeżdżamy na miejsce, a tam raptem parę drzewek i fundamenty. Miejsce urocze, w pobliżu łączka, ale cienia tam nie było za grosz. Grill składany, upał, po godzinie nawet woda w butelkach była gorąca. Ale siostra była taka dumna, że nie chciałam marudzić i pochwaliłam wybór miejsca na domek. Wielki nie będzie, ale własny. To najważniejsze. Przypomniały mi się czasy, kiedy sami budowaliśmy dom i zrobiłam się sentymentalna. Co prawda póki co tam niewiele stoi i na grilla to nie najlepsze miejsce, ale przynajmniej siedzimy na powietrzu….

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 Lubię kino!